niedziela, 15 lutego 2015

CELIA WOMAN SATIN MAT - RECENZJA

Lekki krem - baza nawilżająco - matujący do cery normalnej, mieszanej i tłustej na dzień/noc. Jak mi się z nim żyło? Przekonajmy się!

http://wizaz.pl/kosmetyki/foto/61419_500.jpg
(źródło zdjęcia: wizaz.pl)


Informacje producenta:

Polecany dla kobiet w wieku 18-35 lat.

Super lekka formuła kremu, stworzona w oparciu o najnowsze odkrycia naukowe, wykorzystująca kompozycję trzech naturalnych olejków: arganowego, z makadamii i z oliwek, wzbogacona o mikro-perły matujące.

Nawilża i matuje skórę.

Efekty stosowania kremu:
Skóra jest optymalnie nawilżona, wypoczęta i idealnie matowa.
Czym się wyróżnia?
-Ma lekką konsystencję i szybko się wchłania.
-Jest idealny pod makijaż, który można wykonać zaraz po nałożeniu kremu.
-Nawilża przez 24 godziny.
-Reguluje wydzielanie sebum.
-Nie blokuje porów i nie powoduje wyprysków.

Sposób użycia:
Rano i wieczorem nałożyć krem na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu.

Składniki: Aqua, Glycerin, Alcohol, Isopropyl Palmitate, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Argania Spinosa Kernel Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Olea Europea Fruit Oil, Butylene Glycol, Spiraea Ulmaria Extract, Methyl Methacrylate Crosspolymer, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate, Disodium EDTA, Methylisothiazolinone, BHA, Sodium Hydroxide, Parfum.

Do tego widoczne na opakowaniu hasło: "Bez parabenów, silikonów, barwników, alergenów i parafiny."
~~~~
Krem znalazłam w biedronce, a właściwie znalazła go moja mama, która po prostu kupiła mi go, ponieważ wiedziała, że właśnie kończył mi się poprzedni krem matujący. Cena nie była powalająca, ponieważ kosztował 8,99 zł za opakowanie 50 ml. 
Zaczynając od opakowania widocznego na zdjęciu - ładne, błyszczące, przykuwające uwagę. Sam produkt zamknięty jest w dosyć eleganckiej, zakręcanej tubce, również błyszczącej. Nie wygląda jakoś szczególnie "tanio", jeśli wiecie o co mi chodzi. Tubka jest wygodna w użyciu i nigdy nie miałam z nią żadnych nieprzewidzianych problemów; jest dosyć miękka, więc nawet przy końcówce produktu nie ma większych kłopotów z wyciśnięciem zawartości.
Konsystencja samego kremu jest bardzo lekka, idealna na lato, ale również dobrze sprawdza się u mnie w zimie, kiedy stosuję krem matujący na inny, bardziej tłusty krem ochronny. Zapach bardzo przemówił mi do gustu, jest elegancki i jednocześnie nie zbyt intensywny, także nie przeszkadza i nie gryzie się z zapachem innych kosmetyków. Bardzo dobrze się wchłania, nie pozostawia na skórze filmu, nie roluje się i faktycznie jest idealny jako baza pod dalszy makijaż. Jedyny -nazwijmy to - "minus" lekkiej konsystencji kremu, to fakt, że w okresie wzmożonego łuszczenia naskórka, które czasem mi się zdarza, krem jest zbyt lekki i skóra nadal się łuszczy. Na szczęście nałożenie drugiej warstwy niweluje zupełnie tę niedogodność. 
Krem jest niezwykle wydajny. Kupiłam go bodaj w czerwcu bądź lipcu. Mamy połowę lutego, a ja nadal go mam. Końcówka, ale na kilka użyć powinno wystarczyć. Używałam go prawie codziennie, także uważam, iż za tę cenę na prawdę warto. 
Zgodnie z zapewnieniami producenta nie zapycha porów i nie powoduje wyprysków. Nie zauważyłam również żadnych podrażnień ani reakcji alergicznych, mimo iż mam bardzo wrażliwą skórę. Jeśli chodzi o sam efekt matujący - czyli to, co dla nas jest w tym kremie najważniejsze. Skóra nie jest może "idealnie matowa", jak mówią napisy na opakowaniu, ale efekt matujący jest dosyć dobry i długotrwały. Po nałożeniu na ten krem jednej warstwy pudru, do końca dnia nie musiałam się już martwić, że za bardzo się błyszczę. Połysk owszem był, ale bardzo lekki i naturalny. A powiedzmy sobie szczerze, że skóra nie może też być zbyt matowa, gdyż wygląda to wtedy bardzo nienaturalnie, a w dodatku postarza. 
Nie używałam go na noc, jak radzi producent, z dwóch powodów. Po pierwsze uważam, że jest za lekki - na noc lubię mieć na twarzy coś cięższego i o wiele bardziej tłustego. Drugi powód jest dosyć trywialny - kto w ogóle potrzebuje kramu matującego NA NOC?? Nie wiem, ja nie mam problemu z tym, że w nocy błyszczy mi się twarz. Przecież i tak jest ciemno i tego nie widać, kiedy się śpi! 

PLUSY:
-cena
-ogromna wydajność!
-lekka konsystencja - idealna nawet na największe upały
-nie zapycha i nie przyczynia się do powstawania wyprysków
-doskonały efekt matujący
-skóra miękka i gładka w dotyku po aplikacji
-szybko się wchłania i nie roluje się
-idealny pod makijaż
-wygodne opakowanie

MINUSY:
-dostępność

Moja ocena: 5/5

Od dłuższego czasu szukam go w sklepach, więc na pewno kupię kolejne opakowanie (lub od razu dwa...) jeśli tylko na nie trafię! Zakochałam się w tym kremie, więc na pewno na dobre zagości on w mojej kosmetyczce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz